Carlos z Mexika

W ramach międzynarodowych spotkań, które zaczęłam swego czasu w szkole, ostatnio gościliśmy Carlosa z Meksyku. Spotkanie było bardzo egzotyczne, ponieważ uczniowie po raz pierwszy w życiu spotkali się z kimś z tak odległego kraju.

Jednakże krok po krok napięcie opadało, gdy Carlos opowiadał coraz więcej o sobie-po słowacku. Wyobrażacie sobie zaskoczenie uczniów? :) Naprawdę było bardzo zabawnie.
Oprócz ciekawych informacji o Meksyku, Carlos opowiadał również o sobie, a zwłaszcza o tym jak to się stało, że trafił właśnie na Słowację. Jak można się domyślać, wszystko z powodu kobiety, która jest teraz jego żoną :)
Podczas spotkania dowiedzieliśmy się szczegółów o przeszłości Meksyku, o jego historii i ciekawych tradycjach. Cała prezentacja była przepełniona argumentami przekonującymi nas jakim fantastycznym krajem jest Meksyk oraz że każdy powinien go odwiedzić. Niestety Carlos nie zaoferował,że zapłaci za bilet… Gdyby tak było wyruszam choćby jutro… No może poczekałabym do końca Asystentury ;)

jbasiak10_1_0.JPG
Moja Pani mentor i ja przed prezentacją

jbasiak10_2_0.JPG
Carlos prezentując swój ukochany kraj

jbasiak10_3_0.JPG
„Professor Carlos”

Prezentacja musiała być

Prezentacja musiała być ciekawa. Też spotkałam kiedyś kogoś z Meksyku, także rozumiem, że Twoi uczniowie musieli być zainteresowani takim tematem.