Onil zatrząsł się w posadach od lawiny zagranicznych gości. Prawdziwie międzynarodowy szczyt miał miejsce w ubiegłym tygodniu, kiedy to przedstawiciele Niemiec, Finlandii, Estonii, Chorwacji, Włoch, Rumunii, Hiszpanii (tubylczo) i, oczywiście, Polski zjechali by uczestniczyć w spotkaniu roboczym w ramach projektu Comenius „Business Ideas for the Future.”
Tydzień przed przyjazdem gości szkoła przeszła gruntowne sprzątanie (sanepid nie miałby się do czego przyczepić) a nasz Comeniusowy team w pocie czoła organizował spotkanie. W „pocie czoła” bo po hiszpańsku czyli w ostatniej chwili. Mnie w przydziale przypadła opieka nad dzieciakami i organizacja ich czasu.
Pierwszy dzień Comeniusowcy uczcili w stolicy regionu, przepięknej Walencji przy wybuchach Mascleta. Wieczorem odebrałam na dworcu autobusowym dzielnych wycieczkowiczów utrudzonych wędrówką przez pustynię dzikiego tłumu i wróciłam z nimi do Onil. Tuż przed północą dotarliśmy na miejsce. Rano kolejne przygody. Podbijaliśmy pagórki parku Font Roja by wygłodniali wrócić na upragniony obiad.
W poniedziałek oficjalne powitanie w szkole, prezentacje, konferencje i ogólny galimatias. Generalnie cały obraz dnia rozmywa się w jedną obiadokolację bo, jak to w Hiszpanii, praca obraca się wokół talerza.
Wtorek był bardzo pracowity, szczególnie dla mnie. Podczas gdy nauczyciele opracowywali strategię kolejnego spotkania, ja przez 6 godzin zajmowałam się dzieciakami. Pierwsze 2 godziny spędziliśmy malując kolejną reprodukcję Pabla Picassa Guernica. Kubizm, nie tylko na papierze, stał się metaforą całego spotkania. Dobry humor dopisywał wszystkim do tego stopnia, że wszystkie kolory tęczy przeniosły się z papieru na buzie. Kolejną godzinę przeznaczyłam na ewaluację spotkania, czyli kilka formularzy i kwestionariuszy do wypełnienia. Wyciszeni odpowiadaniem na pytania udali się na obiad. Posileni kanapkami wrócili do mojej sali, gdzie czekały ich kolejne artystyczne niespodzianki. Tym razem coś z dziedziny muzyki – karaoke. Najpierw, dla rozruszanie kości, kilka międzynarodowych tanecznych hitów: „Kaczuszki”, „Macarena” etc. Wyczerpani popadali na podłogę i resztkami sił śpiewali karaoke. Spotkanie przeżyte intensywnie i w bardzo dobrym towarzystwie.
Wieczorem spotkaliśmy się po raz ostatni przy wspólnym stole. Dyrektor uhonorował mnie szarfą i dyplomem. Wszyscy też bawili się znakomicie…


Ostatnie odpowiedzi
2 tygodnie 6 godzin temu
2 tygodnie 2 dni temu
2 tygodnie 2 dni temu
2 tygodnie 5 dni temu
2 tygodnie 5 dni temu
3 tygodnie 2 dni temu
3 tygodnie 2 dni temu
3 tygodnie 2 dni temu
3 tygodnie 2 dni temu
3 tygodnie 3 dni temu