O LLP w gazecie

Hiszpania to kraj romansów, a ja przeżywam właśnie dwa takie miłosne zadurzenia… Jednym z nich jest żarliwe uczucie do piecyka elektrycznego, drugie do mojego laptopa, dzięki któremu ściągam namiętnie cały Internet na dwugigowego pendrive’a:)

Dzięki temu, że szkoła posiada bezprzewodowe łącze internetowe, przesiaduję tu całe dnie w poszukiwaniu ciekawych materiałów i filmików na moje zajęcia. Poza wirtualnym światem, spotykam wielu ludzi, pijemy razem kawę, żartujemy i rozmawiamy. Właśnie w ten sposób poznałam Anie, Irlandkę mieszkającą na stałe w Hiszpanii. I tak, od słowa do słowa, dowiedziałam się o dwujęzycznym magazynie, który wydaje jej znajomy. Napisałam do Kevina, redaktora naczelnego, że chciałabym coś naskrobać do jego gazetki, a on przyjął moją propozycję z entuzjazmem.
Naskrobałam kilka linijek o tym kim jestem i skąd przybywam wyjaśniając przy okazji czym jest LLP i co oferuje. Opisałam moje wrażenia po kilku miesiącach asystentury i zajęciach pozalekcyjnych jakie organizuję w szkole. Mam nadzieję, że zmotywuję ten sposób moich Hiszpańskich kolegów do zabawy z Comeniusem.

e_ciemiega9_1_0

Gratuluję siostra!! :)))

Gratuluję siostra!! :)))

:)

dzięki! Autografy po powrocie;) hihihih