Koniec maja i początek czerwca upłynął dla trzecioklasistów pod znakiem egzaminów próbnych i tych właściwych z każdego przedmiotu. Były to dni pełne stresu, bo czasami musieli spędzać w szkole czas do 19 lub 20.
Tematyka obejmowała głównie materiał zanalizowany w ciągu tego roku szkolnego (tak jak np. z języków obcych), ale testy z przedmiotów praktycznych dotyczyły czasami 3 lat nauki. Ocena, jaką uzyskają na koniec z danego przedmiotu jest składową oceny za cały rok pracy (70%) oraz za egzamin (30%).
Jeśli idzie o francuski, przedmiot który interesował mnie najbardziej, uczniowie z sekcji barmańskiej („obsługa sali”) mieli za zadnie głównie utworzyć dialogi – scenki „w restauracji” oraz odpowiedzieć na kilka pytań merytorycznych o koktajlach, sztućcach czy zadaniach poszczególnych członków ekipy kelnerskiej. Ci zajmujący się „kuchnią” pracowali z tekstem dotyczącym warzyw (rozumienie tekstu pisanego) i tłumaczyli przepisy. Natomiast sekcja „hotelarska” miała za zadanie przygotować dialog między klientem a recepcją oraz odpowiedzieć na kilka pytań do tekstu.
W poprzednią środę (9 czerwca) trzecioklasistów czekała ostateczna próba – przygotowanie wykwintnego obiadu dla całego grona pedagogicznego, dyrekcji, zaproszonych gości i przedstawicieli rady miasta. Udało im się to znakomicie (lokalna prasa rozpisywała się o nich w samych superlatywach), począwszy od przyjmowania gości w restauracji „Pane e olio”, poprzez serowanie zimnych aperitifów i zakąsek, aż po naprawdę udany obiad na bazie ryb. Nie wspominając o obfitym deserze… To bardzo miłe uczucie widzieć, że cała ich tegoroczna praca, w tym wypadku, nie poszła na marne.


Ostatnie odpowiedzi
1 dzień 18 godzin temu
1 dzień 18 godzin temu
5 dni 18 godzin temu
5 dni 18 godzin temu
5 dni 18 godzin temu
5 dni 18 godzin temu
6 dni 20 godzin temu
1 tydzień 1 godzina temu
1 tydzień 6 dni temu
3 tygodnie 1 dzień temu