Okazuje się, że język Polski zyskuje na popularności na Fuerteventurze. Chociaż Polaków tu prawie nie ma. Sąsiednia szkoła o profilu zawodowym zwróciła się do mnie z prośbą o intensywny kurs języka polskiego dla dziewiątki podopiecznych, którzy za niecałe trzy tygodnie wyjeżdżają do Wrocławia na praktyki.
Dlaczego akurat do Polski, nie za bardzo jeszcze wiem, wiem natomiast po dzisiejszym spotkaniu wstępnym, że są bardzo podekscytowani i chętni do nauki, mimo że rano pracują a wieczorami uczestniczą w zajęciach. Niektórzy znali już pojedyncze słowa, których sami się nauczyli. Często z taką wymową, że nie sposób było domyślić się, o jaki wyraz chodzi. Niemniej jednak aż promienieją dobrym humorem, są trochę zachwyceni, a trochę przestraszeni wyjazdem do kraju tak egzotycznego i o tak odmiennym języku, zasypali mnie też pytaniami o walutę, ceny, puby, ludzi, telefony komórkowe itp.
Zaczynam zajęcia z nimi już jutro, od razu trzy godziny. Przez następne dwa tygodnie przeprowadzę 21 godzin zajęć. Będzie dużo pracy i mam nadzieję, że choć nie jest to dużo, uda nam się zapoznać z lingwistycznem zestawem survivalowym.


Ostatnie odpowiedzi
1 dzień 18 godzin temu
1 dzień 18 godzin temu
5 dni 18 godzin temu
5 dni 18 godzin temu
5 dni 18 godzin temu
5 dni 18 godzin temu
6 dni 20 godzin temu
1 tydzień 1 godzina temu
1 tydzień 6 dni temu
3 tygodnie 1 dzień temu