To był mój ulubiony projekt. Z jedną nauczycielką umówiłyśmy się na pieczenie czegoś polskiego. Zbliżała się Wielkanoc, więc cóż innego mogłam zaproponować niż Mazurki. To był strzał w dziesiątkę. Do tego stopnia, że powtórzyłam ten projekt także z inną klasą.
A lekcja przebiegała następująco: najpierw pokazałam wydrukowane w dużym formacie zdjęcia ciast. Żeby każde dziecko mogło dać upust swojej wyobraźni i udekorować ciasto po swojemu, zamiast jednego wielkiego, upiekliśmy 30 małych. W czasie, gdy kolejne grupy wałkowały ciasto, reszta robiła miniksiążkę kucharską.
Najlepszy był oczywiście ostatni etap, czyli dekorowanie.
Z resztek ciasta wyszedł też jeden Mazurek w kształcie jajka, który powędrował do pokoju nauczycielskiego.







Ostatnie odpowiedzi
1 dzień 18 godzin temu
1 dzień 18 godzin temu
5 dni 18 godzin temu
5 dni 18 godzin temu
5 dni 18 godzin temu
5 dni 18 godzin temu
6 dni 20 godzin temu
1 tydzień 1 godzina temu
1 tydzień 6 dni temu
3 tygodnie 1 dzień temu