Przerwa wielkanocna trwała we Włoszech od 27 marca do 7 kwietnia. W tym czasie udałam się z Giusy i jej córkami na czterodniową wycieczkę na Ischię – przepiękną wyspę na Morzu Śródziemnym, oddaloną o godzinę promem od Neapolu.
Ischia to wyspa szczególna, gdyż charakteryzują ją gorące źródła (woda w niektórych miejscach jest naprawdę wrząca), wspaniała roślinność, piękne morze i klify oraz wszelkiego typu wyroby ceramiczne. I wąskie drogi pełne zakrętów, po których jeżdżą malutkie trzykołowe samochody zwane „Ape” – „Pszczółka”. I cytryny. Wszędzie cytryny! Nigdy nie widziałam tylu cytrynowych ogrodów oraz motywów na raz!
Wiele spacerowałyśmy, udało nam się wejść na Monte Epomeo (którą ja nazywałam Machu Picchu).
Odbyłam także małą kurację w SPA, kąpałam się w termalnym basenie, zwiedziłam Castello Aragonese, spróbowałam lokalnej pizzy, wypoczęłam… I oczywiście zrobiłam mnóstwo zdjęć!



Ostatnie odpowiedzi
1 dzień 18 godzin temu
1 dzień 18 godzin temu
5 dni 18 godzin temu
5 dni 18 godzin temu
5 dni 18 godzin temu
5 dni 18 godzin temu
6 dni 20 godzin temu
1 tydzień 1 godzina temu
1 tydzień 6 dni temu
3 tygodnie 1 dzień temu