Co dwa tygodnie w poniedziałek prowadzę klub polskiego, który trwa dwie godziny. Jedną godzinę poświęcam zawsze na naukę j. polskiego, natomiast na drugiej uczniowie poznają zwyczaje i kulturę polską. Do mojego „klubu” należy osiem osób, które regularnie uczestniczą w zajęciach. Są to osoby z 5, 7 i 10 klasy, a więc całkiem rozmaicie jak na taką małą liczbę osób :)
Moi uczniowie potrafią już całkiem dobrze mówić po polsku;), ale tylko jeśli chodzi o takie tematy jak: liczby do 10, jedzenie( owoce, warzywa, napoje). Nauczyli się również jak zamówić obiad w restauracji oraz znają zwierzęta po polsku. Staram się im urozmaicać zadania na moich zajęciach. Na przykład bardzo fajną zabawą na utrwalanie słownictwa jest „ ciepło- zimno”. Jestem pewna, że każdy dobrze zna tę grę z dzieciństwa. Powiedzmy, że chcemy utrwalić nazwy zwierząt. Potrzebne nam są małe figurki zwierząt lub obrazki. Jeden z uczniów musi na chwilkę opuścić salę, a pozostali w tym czasie chowają jedno ze zwierząt w klasie. Gdy wybrany uczeń wróci do klasy musi odnaleźć ukryte zwierzę, za pomocą podpowiedzi pozostałych uczniów. Uczniowie wymawiają nazwę zwierzęcia odpowiednio głośno, tzn. gdy poszukujący uczeń zmierza w dobrym kierunku( w kierunku ukrytego zwierzaka) pozostali głośno wymawiają dane słowo(tu zwierzę), jeżeli natomiast jest bardzo daleko od celu mówią bardzo cicho. Im bliżej celu tym głośniej, im dalej tym ciszej. Muszę ostrzec, że w klasie może się zrobić bardzo głośno, ale ile dzieciaki mają przy tym frajdy , no i zapamiętują szybciej słowa!!!Poza tym ćwiczą wymowę, która w przypadku j. polskiego nie jest łatwa.
Kolejnym bardzo fajnym ćwiczeniem na utrwalenie słownictwa jest „super pamięć”. Uczniowie siedzą w kręgu . Pierwsza osoba z kolei mówi jedno słowo, np. z zakresu jedzenia. Kolejna osoba powtarza poprzednie słowo i dodaje do niego nowe, trzecia z kolei powtarza dwa poprzednie i również dodaje swoje itd. , aż kolejka powróci do osoby pierwszej. Jest to bardzo dobre ćwiczenie na koncentrację.
Na drugiej części zajęć zajmujemy się nauką o Polsce. Jest to bardzo ciekawe, również dla mnie samej, gdyż bardzo często porównujemy z uczniami nasze tradycje, omawiamy różnice. Na jednych z zajęć zorganizowaliśmy Andrzejki, co bardzo miło wspominam. Na naszym wieczorze andrzejkowym zostały oczywiście przeprowadzone wszystkie tradycyjne gry i zabawy. Oczywiście obowiązkowe były tematy takie jak Boże Narodzenie czy Wielkanoc. Zajęcia te przebiegały na zasadzie porównań naszych tradycji (które są w sumie bardzo podobne, ale śmigusa- dyngusa to nam niemiecka młodzież bardzo zazdrości). W szkole mamy możliwość gotowania, tak wiec ugotowałam raz z uczniami pierogi z grzybami. Było to bardzo fajne doświadczenie, ponieważ ja sama robiłam to pierwszy raz, ale wszystko wyszło przepyszne!!! Jedna uczennica nie lubi grzybów i wymyśliła, że wypełni swoje pierogi nutellą, czego oczywiście nie polecam…
Innymi tematami naszych spotkań były: tradycyjne polskie wesele, studniówka. Nauczyłam uczniów tańczyć poloneza oraz troszkę krakowiaka Na Polish Club zostały przeze mnie również omówione najważniejsze miasta Polski oraz moje małe miasteczko, z którego pochodzę. Na następnym spotkaniu zamierzam przybliżyć kilka sławnych i ważnych postaci z Polski moim uczniom.
Ważne jest dla mnie żeby moi uczniowie jak najwięcej wynieśli z zajęć, żeby mieli ogólne pojęcie o mojej ojczyźnie i oczywiście dobrze się przy tym bawili. Myślę, że moje cele powoli zostają spełniane, co oczywiście daje mi wielką satysfakcję i bardzo mnie cieszy!!!


Bardzo fajne pomysly :) ja
Bardzo fajne pomysly :) ja jestem przy granicy pol-niem wiec tak czy inaczej uczymy sie polskiego w szkole. Mam takie male pytanie jak wypalil pomysl z polonezem, bo ja tez planuje nauczyc poloneza nasze dzieci w ramach projektu poznajemy europe?