Dobrze spędzonego czasu nigdy za wiele, zwłaszcza jeśli spędza się go z przyjaciółmi. Zupełnie jak w ostatni weekend, kiedy przebywałam w sumie 3 dni z Martiną, Sarą, Paolem, Pierluigim oraz Carlo Albertem.
Można powiedzieć, że tworzymy niezłą paczkę: uczennica językowego LO, matematyczka, lekarz, architekt, inżynier oraz nauczycielka francuskiego (ja).
W piątek wieczorem pojechaliśmy do Atiny na kręgle (w Sorze ciężko o większe rozrywki i atrakcje), w sobotę byliśmy na małej wspinaczce górskiej, na lodach oraz na wieczornym spacerze, potem pojechaliśmy jeszcze na chwilę do Boville – Ernica. W niedzielę za to wybraliśmy się na pieszy rajd i podziwialiśmy pierwsze oznaki wiosny – na drzewach widać już młode pąki, kwitną żonkile, trawa nabiera soczystych kolorów, ptaki świergocą jak oszalałe.
Czasami, gdy budzę się rano i nie ma zbyt dużego ruchu samochodów otwieram okno, by ich posłuchać. Bliskość natury to mocna strona regionu.













Wiosna!!! :)
Masz rację Elu!!!! Wiosnę widać już wszędzie! Jest pięknie!!! Buziaki!!!