[toc list: ol; title: Spis treści; minlevel: 3; maxlevel: 3; attachments:1;]
DECYZJA O ZŁOŻENIU PODANIA
Kończąc studia językowe w ubiegłym roku, stanęłam przed bardzo trudnym wyborem dalszej drogi mojego życia. Musiałam zdecydować, jaki sposób kształcenia okaże się najlepszy dla mojej przyszłej kariery pedagogicznej, da mi doświadczenie zawodowe (tak cenne na naszym wymagającym rynku pracy), ale również przyniesie mi korzyści innego rodzaju. Musiałam zdecydować, jaka forma edukacji wzbogaci nie tylko moją teoretyczną wiedzę o języku angielskim, z którym związałam moją przyszłość wiele lat temu, ale również zbliży mnie nieco do ludzi, którzy się tym językiem posługują, do ich kultury, sposobu życia i postrzegania świata. Instytucja, która nie tylko zasypie mnie informacjami jak należy nauczać i radzić sobie z ewentualnymi problemami wychowawczymi, ale da mi szansę bezpośredniego zetknięcia się z odmiennym systemem edukacji, nauczania w innym środowisku i samodzielnego wyciągnięcia wniosków z wszystkim zebranych w ten sposób doświadczeń. Wzbogaci nie tylko język, którego będę uczyć w przyszłości, ale również pomoże mi stać się wykwalifikowanym pedagogiem, który poznał angielską kulturę, zetknął się z tamtejszym sposobem życia oraz zbliżył się do Anglików i co więcej, pragnie dzielić się tą wiedzą w umiejętny, kreatywny sposób. I właśnie w tym momencie mojego życia dowiedziałam się o programie Asystentury Językowej Comeniusa.
PRZED WYJAZDEM
Obawy i oczekiwania
Moja asystentura językowa w Nuneaton, w Wielkiej Brytanii rozpoczęła się 10 października 2008 roku. Decyzja o złożeniu aplikacji nie była decyzją łatwą. Miałam wiele obaw związanych z wyjazdem do innego kraju i pozostawieniem mojej całej rodziny i przyjaciół na osiem miesięcy. Mimo, że perspektywa rozpoczęcia tego nowego etapu mojego życia była niezwykle emocjonująca, te 1500 km, które miały oddzielić mnie od moich najbliższych na ponad osiem miesięcy, niosły ze sobą wiele obaw. Nigdy wcześniej nie miałam szansy odwiedzić Zjednoczonego Królestwa, a co dopiero zamieszkać na stałe w jednym z angielskich miast i pracować tam przez prawie rok. Nie byłam pewna czy jestem w stanie sprostać temu zadaniu. Ale rzeczą, której się najbardziej obawiałam, była samotność… Niemniej jednak, po dogłębnym zapoznaniu się ze wszystkimi materiałami dostarczonymi mi przez naszych opiekunów z Agencji Narodowej, zobaczyłam, że mogę liczyć na pomoc wielu ludzi i na pewno nie będę musiała samotnie walczyć z problemami, w razie gdyby takowe się pojawiły. Profesjonalizm osób pracujących w Polskiej Agencji Narodowej utwierdził mnie w przekonaniu, że podjęłam dobrą decyzję, której nie będę żałować.
Przygotowanie do asystentury
Udział w Programie Asystentury Językowej Comeniusa stanowił jeden z najważniejszych etapów mojej kariery pedagogicznej, tak więc postanowiłam przygotować się do tego projektu starannie i profesjonalnie już w Polsce. Jeszcze przed złożeniem wniosku, wzięłam udział w spotkaniu „Drzwi otwartych” w Warszawie, gdzie miałam okazję dogłębnie zapoznać się z celami oraz szczegółami projektu. Otrzymałam również cenne materiały, które pomogły mi przy dalszych etapach rekrutacji. Systematycznie śledziłam informacje pojawiające się na stronie internetowej Comeniusa i zapoznałam się z umieszczonymi na niej artykułami oraz relacjami Asystentów. Już wtedy zaczęłam gromadzić przydatne materiały, takie jak książki, albumy, przewodniki turystyczne, mapy, przepisy, fotografie, czasopisma, oraz polską flagę.
Rozpoczęłam też formułować moje własne oczekiwania związane z wyjazdem do Anglii. Jako, że jestem osobą bardzo uporządkowaną, już kilka tygodni przed wyjazdem miałam sporządzony cały plan pracy, przygotowane pierwsze lekcje w PowerPoincie z prezentacjami o Polsce, jak również całą listę pomysłów na moje kolejne zajęcia. Pomogło mi to bardzo w mojej dalszej pracy i sprawiło, że nauczyciele w mojej przyszłej szkole w Nuneaton, już od pierwszych dni zobaczyli, że jestem osobą kompetentną i potrafię sobie poradzić z powierzonymi mi zadaniami. Jako, że w ubiegłym roku zdałam egzamin z nauczania języka angielskiego w NKJO oraz egzamin licencjacki z metodyki i lingwistyki stosowanej na Uniwersytecie Wrocławskim, nie miałam problemów z odświeżeniem mojej wiedzy z zakresu technik nauczania, pomocy dydaktycznych, które powinnam zabrać ze sobą oraz sposobów radzenia sobie z odmiennością kulturalną czy problemami wychowawczymi. Moja znajomość języka angielskiego również okazała się imponująca dla pracowników szkoły goszczącej, co bardzo pomogło mi w integracji. Kolejnym etapem moich przygotowań, było uczestnictwo w spotkaniu organizacyjnym w Warszawie, w Centralnym Ośrodku Doskonalenia Nauczycieli, które odbyło się już w czerwcu, gdzie spotkałam wiele osób, które również postanowiły wziąć udział w programie Comeniusa. Dzięki spotkaniu, miałam okazję podzielić się z nimi moimi obawami i oczekiwaniami dotyczącymi wyjazdu, a także pomysłami związanymi z gromadzeniem materiałów i innymi przygotowaniami. Miałam jednocześnie okazję usłyszeć relacje osób, które tę przygodę miały już za sobą i postanowiły podzielić się swoimi przeżyciami, odczuciami i doświadczeniami. Już kilka tygodni przed moim wyjazdem otrzymałam adres email szkoły Etone College oraz mojej opiekunki Estelle Thiam, która bardzo pomogła mi zapoznać się z życiem szkoły jeszcze przed moim przyjazdem. Zajęła się wyszukaniem dla mnie mieszkania, którego lokalizacja okazała się bardzo komfortowa, oraz skonsultowała ze mną wszystkie szczegóły mojego przyjazdu. Podzieliła się też ze mną mnóstwem cennych informacji i spostrzeżeń, co do niezbędnych dokumentów, materiałów i rzeczy osobistych, które powinnam zabrać do Anglii. Umożliwiła mi również kontakt z poprzednim asystentem goszczącym w Etone College, studentką z Rumuni, abym mogła zasięgnąć informacji „z pierwszej ręki” na temat szkoły i miasta, w którym miałam spędzić najbliższy rok. Ponadto, wyszukałam stronę internetową szkoły, co również pomogło mi w późniejszym gromadzeniu materiałów i przygotowywaniu zajęć dla uczniów.
POCZĄTEK ASYSTENTURY
Pierwsze dni w Etone
Moja asystentura, począwszy od pierwszego dnia przyjazdu, a skończywszy na moim ostatnim dniu pracy w szkole w Nuneaton, przebiegła bez najmniejszych problemów. Do Anglii przyleciałam dwa dni przed formalnym rozpoczęciem mojej Asystentury Językowej, aby zapewnić sobie czas na zaklimatyzowanie się i przygotowanie do pracy. Już w dniu przylotu zapewniono mi transport do szkoły, a następnie zostałam oprowadzona po szkole i przedstawiona nauczycielom. Osoba odpowiedzialna za organizację pracy w wydziale językowym zapoznała mnie z zasadami pracy w danej szkole, z regulaminem szkoły i innymi cennymi informacjami. Moja opiekunka zapewniła mi również niezbędną pomoc w rozpoczęciu nieco bardziej prywatnej sfery mojego życia, a mianowicie obejrzenia mojego przyszłego mieszkania, zapoznania z landlordem i ustalenia wszelkich formalności, jak również pierwszych zakupów i pomocy w organizacji życia.
Życzliwość grona pedagogicznego
Już od pierwszych dni mojej obecności w Etone spotkałam się z niezwykłą życzliwością całego grona pedagogicznego. W czasie mojego pierwszego poniedziałkowego zebrania w pokoju nauczycielskim zostałam oficjalnie przedstawiona nauczycielom przez dyrekcję szkoły i poproszono mnie o krótką wypowiedź odnośnie celów mojej asystentury, oczekiwań oraz projektów, które chciałabym zrealizować. Jako, że zaplanowałam przebieg asystentury już przed przyjazdem, nie miałam najmniejszych trudności ze sprecyzowaniem moich zamierzeń i dzięki temu już w pierwszym tygodniu nauczyciele niektórych przedmiotów zgłosili się do mnie z inicjatywą wykorzystania moich pomysłów na swoich lekcjach. Nasza współpraca rozpoczęła się więc bardzo pomyślnie.
Materiały udostępnione mi przez szkołę
Jeśli chodzi o stronę techniczną, już w pierwszym tygodniu otrzymałam własny szkolny adres email, konto intranetowe obsługujące wszystkie komputery, drukarki oraz sprzęt multimedialny, jak również zaproponowano mi pomoc informatyka w podłączeniu mojego osobistego komputera do Internetu. Miałam również możliwość korzystania z biblioteki szkolnej, oraz wszelkich materiałów on-line, używanych przez nauczycieli języków obcych.
Pierwszy kontakt z uczniami
Wielką zaletą okazało się również przedstawienie mnie uczniom, jako w pełni wykwalifikowanego nauczyciela (a nie tylko asystenta), dzięki czemu byłam zawsze traktowana z respektem i szacunkiem. Co więcej, nauczyciele starali się, aby lekcje ze mną, były organizowane w ramach nagrody, tak, aby uczniowie reagowali na nie z optymizmem i zapałem. Nieodpowiednie zachowanie z kolei mogło ich tego przywileju pozbawić, co okazało się świetną motywacją dla uczniów i pomogło mi walczyć z problemami wychowawczymi. Ja również starałam się, aby moje zajęcia były przyjemne i zabawne, dzięki czemu mogłam zmotywować uczniów do powiększania swojej wiedzy na temat Polski również poza lekcjami. Bardzo ucieszyłam się także, gdy pod koniec mojej asystentury nauczyciele wydziału języków obcych MFL poinformowali mnie, że w przeprowadzonej ankiecie wielu uczniów zaznaczyło język polski, jako ich ulubiony przedmiot. Było to dla mnie prawdziwym potwierdzeniem, że moja praca nie poszła na marne.
Czas na obserwacje
Przed rozpoczęciem prowadzenia regularnych lekcji, otrzymałam aż trzy tygodnie czasu na obserwacje różnych przedmiotów, w czasie którego sporządzałam notatki, spisywałam spostrzeżenia oraz pytania, które następnie omawiałam z moją opiekunką. Miałam wystarczająco dużo czasu, aby spokojnie zapoznać się ze sposobem nauczania w szkole, otrzymałam listę wszystkich uczniów w moich przyszłych klasach wraz z notatkami na temat wszelkich problemów, jakie mogą sprawiać oraz miałam możliwość skonsultowania z moją opiekunką przyszłego planu zajęć w oparciu o moje zainteresowania i pomysły.
TYP ZAJĘĆ PROGRAMOWYCH PROWADZONYCH W ETONE
Nauczanie języka ojczystego
Najważniejszym punktem mojej asystentury jest niewątpliwie realizacja zadań, powierzonych mi przez szkołę. Chciałabym zacząć więc od zobrazowania typu zajęć, które prowadziłam w Etone. Konsultując ze szkołą umowę wstępna, ustaliliśmy, że jednym z moich głównych obowiązków będzie nauczanie mojego języka ojczystego (języka polskiego), jako języka obcego. W zależności od rocznika, poziomu grup oraz ilości zajęć, wprowadzałam w różnym natężeniu tematy obejmujące słownictwo, które uczniowie mogą wykorzystać w codziennych sytuacjach, jak również ciekawe słownictwo, które oni sami zasugerowali. Tematy zajęć obejmowały zagadnienia takie jak: podstawowe wyrażenia, powitania, alfabet, liczby, potrawy (oraz zamawianie potraw w restauracji czy kupowanie w sklepie), zwierzęta itp. Jako, że nauka obejmowała tylko najbardziej podstawowy zakres wyrażeń, postanowiłam nie obciążać moich uczniów niepotrzebnymi informacjami z zakresu gramatyki, ale wprowadzić ciekawe zagadnienia, których nauczałam w sposób interaktywny.
Nauczanie aspektów kulturowych
Moim kolejnym zadaniem było dostarczenie uczniom informacji o moim kraju pochodzenia (Polsce). Postanowiłam cel ten zrealizować w dwojaki sposób. Już na studiach zauważyliśmy, jak ważnym elementem w procesie kształcenia jest cross-curriculum teaching (topic based approach), które ma za zadanie wyjść poza obręb jednego przedmiotu i łączyć wiedzę, którą uczeń zdobył w trakcie jednych zajęć, aby wzbogacić również inne lekcje. Zalety wypływające z takiego podejścia do procesu edukacji są oczywiste – uczniowie nie tylko utrwalą wiedzę, którą już posiadają, ale również zdobędą nowe informacje, dzięki czemu wzbogacą swoją dotychczasową wiedzę. Uważam ponadto, że niezbędna jest tutaj dyskusja z uczniami o danym temacie, która sprawi, że nabiorą oni pewności siebie (jako, że dysponują już pewną wiedzą), a jednocześnie będą w stanie wyciągać własne wnioski bazując na pełnym obrazie danego tematu. Tak więc postarałam się, aby moje lekcje zilustrowały rozmaite aspekty kulturowe oraz elementy polskiej historii, geografii, cech klimatycznych, religii, tradycji oraz zagadnień z turystyki, bazując na wcześniejszej wiedzy uczniów dotyczącej tych samych informacji o ich kraju lub o całej Europie. Tym samym, omawiając cechy Polski uczniowie mogli sami ocenić podobieństwa i różnice pomiędzy naszymi dwoma krajami.
Walka ze stereotypami
Kolejnym elementem, który uznałam za swój priorytet w czasie nauczania w Anglii, była walka ze stereotypowym podejściem do narodów Europy Środkowej i Wschodniej oraz zmiana negatywnego podejścia uczniów do imigrantów z tych krajów. Byłam przekonana, że najlepszym sposobem, aby tego dokonać będzie ukazanie piękna polskiej kultury, obyczajów i tradycji w sposób żywy i interesujący. Polska jest krajem barwnym i ciekawym, co należy pokazać w jak najlepszy sposób i nieustannie wykorzystywać w lekcjach. Dlatego też postanowiłam poświęcić około 15-20 minut każdej lekcji na pokazanie uczniom jakiegoś aspektu podkreślającego piękno naszego kraju. Gdy rozpoczęłam zajęcia z młodzieżą w Etone, większość uczniów utwierdzonych było w przekonaniu, że Polska to kraj zimny, leżący na wschodzie Europy, najprawdopodobniej graniczący z Kazachstanem lub należący do Rosji. Tak słaba wiedza ogólna z pewnością może prowadzić do kształtowania błędnych poglądów o naszym narodzie w przyszłości. Uczniowie kończący drugi etap swojej edukacji nie powinni zakończyć szkoły z przekonaniem, że Polska to kraj będący częścią Rosji! Tak więc, zrobiłam wszystko, co w mojej mocy, aby wyraźnie zilustrować uczniom położenie Polski (oraz jej sąsiadów) na mapie Europy, zobrazować warunki klimatyczne (głównie w postaci zdjęć i krótkich filmów) oraz pokazać moim uczniom piękno polskiej flory i fauny. Ku mojej radości po zakończeniu lekcji wielu uczniów wyraziło gorącą chęć odwiedzenia Polski w przyszłości.
Polskie tradycje i obyczaje
St. Andrew traditions
Jak wspomniałam wcześniej, postanowiłam aktywnie wykorzystać polskie tradycje i obyczaje w planowaniu moich lekcji. Tak więc, pod koniec listopada wprowadziłam świętowanie Andrzejek wykorzystując do tego piękne tradycje starodawnych wróżb i magicznych obrzędów. Jako, że święty Andrzej jest patronem Szkocji, mój temat mógł bazować na wiedzy uczniów o tej postaci. Prawie wszystkie wróżby, które wykorzystałam w lekcji przeprowadziliśmy wraz z uczniami, co okazało się bardzo zabawnym i ekscytującym przeżyciem.
Polskie miasta, charakterystyczna flora i fauna
Kolejnym zagadnieniem, które wykorzystałam było pokazanie uczniom najważniejszych miast oraz innych ciekawych miejsc Polski przy wykorzystaniu jak największej liczby zdjęć i ciekawostek. Uczniowie mieli okazję poznać Warszawę, Kraków, Częstochowę, Wrocław, Gdańsk oraz Mazury, Tatry i polskie wybrzeże.
Podobnie zobrazowana została przyroda – charakterystyczne zwierzęta i rośliny, które można spotkać w naszym kraju, jak również zróżnicowanie krajobrazu na terenie Polski. Każdy z tych tematów starałam się podsumować quizem lub grą, aby sprawdzić ilość i jakość informacji, które uczniowie zapamiętali z zajęć.
Tradycje świąteczne
Przed przerwą bożonarodzeniową zobrazowałam Polskie tradycje związane z tym pięknym okresem, mieliśmy okazje wysłuchać Polskich kolęd oraz udało nam się wykonać w klasach tradycyjne polskie dekoracje choinkowe, które uczniowie mogli zabrać do domów i zachować na święta, jako Polski akcent. Podobnie w okresie Wielkanocnym, uczniowie mieli okazję dowiedzieć się o charakterystycznych obrzędach, które odprawiane są w tym okresie w Polsce, jak również namalować swój własny koszyk z tradycyjnymi polskimi potrawami, zwany święconką. Uczniowie wyrazili spore zainteresowanie niektórymi z polskich tradycji wielkanocnych. Z wielkim entuzjazmem przyjęli na przykład lany poniedziałek czy przygotowanie palm wielkanocnych.
Sławni i wybitni Polacy z różnych dziedzin
Ważnym tematem byli ponadto sławni Polacy z różnych dziedzin, zarówno nauki, polityki i literatury, ale również filmu czy sportu. Niewielu z moich uczniów potrafiło podać nazwisko jakiegokolwiek ze sławnych Polaków, a przecież osoby, takie jak Mikołaj Kopernik, Lech Wałęsa czy Karol Wojtyła, to postaci stanowiące prawdziwą dumę naszego narodu.
Tradycje weselne
Uczniowie z przyjemnością omawiali również temat polskich tradycji weselnych, takich jak „brama”, „wykupiny”, błogosławieństwo, witanie chlebem i solą, „oczepiny”, rzucanie welonu, poprawiny itp. Większość uczniów stwierdziła, że te tradycje są dużo ciekawsze niż się spodziewali i żałowali, że w angielskiej kulturze nie ma tak barwnych obyczajów.
Polska muzyka, taniec i legendy
Jedną z lekcji, która wywołała największy entuzjazm, była lekcja o polskiej muzyce i tańcu. Uczniowie mogli porównać różne typy muzyki i polskich piosenek z twórcami angielskimi, co wzbudziło powszechny zachwyt. Podobne reakcje wywołała lekcja, w której wprowadziłam Legendę o Smoku Wawelskim. Uczniowie mięli za zadanie najpierw samodzielnie ułożyć tą legendę z otrzymanych obrazków, a następnie ochotnicy prezentowali swoje pomysły przed resztą klasy. Niektóre koncepcje wywarły wiele kontrowersji i okazały się wyjątkowo zabawne, dzięki czemu klasa chętnie wysłuchała oryginalnej wersji legendy zarówno w języku angielskim, jaki i polskim.
Polskie dania wprowadzone podczas zajęć Food Technology
Jednym z większych przedsięwzięć, w jakich wzięłam udział był plan wprowadzenia polskich tradycyjnych potraw w trakcie zajęć Food Technology, a następnie zapewnienia uczniom możliwości ich skosztowania, a nawet wykonania, w ramach projektu Polish Cuisine. Było to zadanie, którego na początku się nieco obawiałam. Na szczęście pomysł ten okazał się wielkim sukcesem.
Miałam okazję wyświetlić uczniom prezentację, na temat różnic kulturowych dotyczących zarówno tradycyjnych potraw, składników, jak i samych posiłków, a następnie rozpocząć dyskusję, co do powodów tych różnic. Kolejnym etapem naszych zmagań kulinarnych była demonstracja pieczenia ciasteczek zwanych kokosankami, czego głównym punktem stała się oczywiście degustacja. Następnie uczniowie mieli szansę spróbowania swych sił w pieczeniu ciasteczek, co wywołało falę entuzjazmu. Efekt końcowy zaskoczył nawet nauczyciela prowadzącego ze mną zajęcia. Ciasteczka udały się wyśmienicie…
Przed świętami wielkanocnymi postanowiliśmy wykorzystać piękną tradycję zdobienia pisanek i pozwolić uczniom na odrobinę kreatywności w tym względzie. Lekcję rozpoczęliśmy od wypełnionej po brzegi zdjęciami prezentacji, zawierającej mnóstwo przeróżnych pomysłów na zdobienie jaj oraz przykładowych wzorów i materiałów, których uczniowie mogą użyć. W czasie kolejnych zajęć uczniowie mieli za zadanie stworzyć projekt własnej pisanki, którą następnie wykonali przy użyciu dostarczonych przez nas materiałów. Pomysły, ciekawe wzory i precyzyjne wykonanie pisanek zachwyciły nauczycieli prowadzących lekcje Design and Technology. Dla mnie największą nagrodą był przede wszystkim zapał, z jakim pracowali uczniowie i ich duma z wykonanych dzieł.
Ponadto, przygotowałam dwa plakaty z polskimi produktami oraz z polskimi tradycyjnymi daniami. Zostały one zawieszone w pracowni Food Technology, gdzie uczniowie mają szansę porównać je z angielskimi potrawami i artykułami żywnościowymi.
Aspekty europejskie – dyskusja na temat przystąpienia do UE
Będąc Asystentem Językowym Comeniusa, do moich obowiązków należało również dostarczanie młodzieży informacji o Unii Europejskiej oraz podkreślanie zalet wypływających z życia w jednej zjednoczonej Wspólnocie Narodów Europejskich. Dlatego też, postanowiłam poświęcić jedną lekcję na dyskusję o przystąpieniu Wielkiej Brytanii do UE. Moim zamysłem było obiektywne omówienie zarówno pozytywnych jak i negatywnych stron wynikających z integracji społecznej oraz prowadzenia wspólnej polityki gospodarczej. Zajęcia te okazały się wyjątkowo owocne w starszych grupach wiekowych, gdzie uczniowie podzielili się za mną swoimi własnymi obawami dotyczącymi życia w Europie i wpływie obecnego kryzysu gospodarczego na ich sytuację ekonomiczną. Udało nam się jednak wymienić mnóstwo zalet wynikających z otwarcia granic pomiędzy państwami UE, możliwości studiowania, podróżowania oraz pracy za granicą. Zauważyliśmy również, że bardzo ważnym aspektem jest promowanie wielojęzyczności w Wielkiej Brytanii. Wielu uczniów nie zauważało potrzeby uczenia się innych języków, ponieważ język angielski jest jednym z najczęściej używanym języków obcych na świecie. Moim celem było uświadomienie uczniom, zwłaszcza tym ambitnym, którzy poważnie myślą o swojej przyszłości, pragną wkrótce studiować na uniwersytecie i znaleźć dobrą pracę, że znajomość języków obcych jest do tego niezbędna i może otworzyć im drzwi do lepszego życia.
Aspekty europejskie – II Wojna Światowa
Zostałam ponadto poproszona o przeprowadzenie lekcji o Drugiej Wojnie Światowej, sytuacji Żydów w Europie, obozach koncentracyjnych (Auschwitz-Birkenau w Oświęcimiu) oraz holokauście. Jako, że temat ten jest bardzo ważny, ale też wstrząsający, zajęcia te postanowiłam przeprowadzić w starszych klasach (Top Sets). W celu zainteresowania uczniów i wyraźniejszego zobrazowania zniszczeń wojennych w Polsce, w lekcji zawarłam fragmenty filmu Romana Polańskiego „Pianista”. Uczniowie chętnie zadawali pytania i aktywnie uczestniczyli w dyskusji na temat powodów wybuchu wojny, jej przebiegu oraz skutków.
ZAJĘCIA DODATKOWE
Carol Service
Poza regularnymi lekcjami, starałam się również uczestniczyć we wszelkich innych przedsięwzięciach organizowanych przez szkołę. Miałam okazję wzięcia udziału w specjalnie przygotowanym przez uczniów spektaklu (carol service), który odbył się zaraz przed świętami bożonarodzeniowymi, w anglikańskim kościele w Nuneaton. Z tej okazji uczniowie przygotowali krótką sztukę teatralną, koncert, wspólne śpiewanie kolęd, czytanie fragmentów pisma świętego, a następnie poczęstunek. Ja byłam odpowiedzialna za czytanie fragmentu pisma w języku polskim, co okazało się bardzo ciekawym przeżyciem.
Language Club
Kolejnym z moich zajęć była organizacja klubu językowego w czasie długiej przerwy. Jednym z naszych tematów, była nauka polskiego alfabetu, porównanie charakterystycznych polskich liter z angielskimi a następnie namalowanie i udekorowanie tych liter. Po skończonej pracy literki przyozdobiły jedną z pracowni językowych.
Ponadto, z pomocą moich uczniów, udało nam się stworzyć piękny plakat o Polsce, który został zawieszony w gablocie w wydziale językowym. Przedstawiliśmy w nim wiele aspektów polskiej kultury, tradycji, przyrody, charakterystycznych miejsc oraz języka polskiego. Nauczyciele zapewnili mnie, że plakat ten przez najbliższy rok będzie zdobił korytarz wydziału językowego (Triton Block).
MOŻLIWOŚĆ PRACY W INNEJ SZKOLE
Dzięki uprzejmości dyrekcji Etone, miałam również szansę pracować w innej szkole, Alderman Smith School, gdzie nauczałam języka angielskiego, jako języka obcego. Szkoła ta, bowiem zwróciła się do Etone z prośbą o pomoc. Okazało się, że wraz z rozpoczęciem nowego roku szkolnego, do szkoły dołączyła dwójka polskich dzieci, które niestety nie potrafiły mówić po angielsku. Dla mnie stało się to świetną okazją do wykazania się w aktywnym nauczaniu języka angielskiego w otoczeniu anglojęzycznym. Dzięki tej pracy, miałam okazję zdobyć cenne doświadczenie w praktycznym nauczaniu języka – tak, aby uczniowie potrafili wykorzystać tą wiedzę w różnych przedmiotach oraz w życiu pozaszkolnym. Moja rola opierała się na ciągłej współpracy z innymi nauczycielami w celu wyjaśnienia pojęć i informacji z dziedzin geografii, chemii, biologii, matematyki i fizyki, które bardzo trudno wytłumaczyć bez znajomości języka ojczystego (np. zjawisko fotosyntezy, industrial revolution etc) . Ponadto, w szkole Alderman Smith otrzymałam możliwość pracy z uczniem, który cierpiał na wiele problemów zdrowotnych, takich jak epilepsja, dysleksja oraz zaburzenia koncentracji uwagi. Sytuacja ta sprawiła, że udało mi się zdobyć cenne doświadczenie zawodowe w pracy z uczniami wymagającymi szczególnej opieki. Poznałam techniki i sposoby motywowania takich uczniów do pracy oraz radzenia sobie z problemami wychowawczymi będącymi skutkiem ich problemów zdrowotnych. Ponadto, poznałam wartość wytworzenia bliskiej więzi z takimi uczniami, siłę pochwał oraz poczucia akceptacji i zrozumienia. Wierzę, że taka praktyka pozytywnie wpłynie na standard mojego nauczania w przyszłości.
WSPÓŁPRACA Z NAUCZYCIELAMI ORAZ POMOC OPIEKUNA
Mentor meetings
Bardzo pomocne w mojej pracy okazały się spotkania z moją opiekunką – Estelle Thiam. W trakcie specjalnie wyznaczonych lekcji (mentor meetings) miałyśmy okazję przedyskutować wszystkie moje pomysły oraz metody nauczania, które zamierzałam wykorzystać w lekcjach. Mogłam z nią omówić różnice kulturowe i możliwe problemy, które te różnice mogą powodować, czy też przedyskutować sposób radzenia sobie z ewentualnymi kwestiami wychowawczym. Ponadto, byłam pewna, że mogę zwrócić się do mojej opiekunki z pytaniami nawet w trakcie przerwy obiadowej i zawsze uzyskam cenną radę odnośnie moich pomysłów. Co więcej, w czasie tych ostatnich ośmiu miesięcy Estelle stała się moją prawdziwą przyjaciółką. Wiedziałam, że zawsze otrzymam od niej wsparcie – niezależnie czy dane zagadnienie będzie bezpośrednio związana z życiem szkoły czy nie. Estelle była osobą, której mogłam zwierzyć się z wszystkich obaw wiedząc, że każda rozmowa zostanie tylko między nami. Podczas tak długiego pobytu w innym kraju takie wsparcie okazuje się bardzo pomocne. Moja opiekunka miała za sobą tego typu asystenturę (z pochodzenia jest ona Francuską), tak więc dzięki swoim doświadczeniom świetnie zdawała sobie sprawę z tego, jak ważna była dla mnie osoba, przed którą mogłam się otworzyć.
Teachers’ feedback
Jeśli chodzi o konsultowanie moich lekcji, cenną pomoc otrzymałam nie tylko od mojej opiekunki, ale również od wszystkich nauczycieli MFL. Pod koniec każdej lekcji, nauczyciel prowadzący daną grupę zawsze znalazł chwilę na szybkie podsumowanie moich wysiłków i udzielenie cennych rad. Ten teachers’ feedback dał mi szansę na omówienie pozytywnych i negatywnych aspektów poszczególnych lekcji z nauczycielami obserwującymi je, co z kolei pomogło mi w ciągłym ulepszaniu moich ćwiczeń.
Wpływ na prowadzone zajęcia
Wielokrotnie zdarzało się, że pomoc nauczycieli obserwujących lekcję zainspirowała mnie do ulepszenia ćwiczeń lub wprowadzenia nieco innych zadań w kolejnej grupie uczniów. Jako młody, początkujący nauczyciel, starałam się przyjąć wszystkie rady z szacunkiem i wykorzystać je w kolejnych zajęciach. Mimo wszystko, uważam, że wiara we własne siły i używanie kreatywności w tworzeniu lekcji jest również niezwykle istotna, dlatego też wielokrotnie szukałam materiałów pomocniczych i dodatkowych informacji w innych źródłach, takich jak książki lub Internet. Patrząc na cały przebieg mojej Asystentury, wierzę, że wszyscy nauczyciele byli zadowoleni z mojej pracy i moje pomysły stymulowały ich do ulepszania własnych lekcji.
ROZWÓJ METOD NAUCZANIA
W przeciągu ośmiu miesięcy mojej asystentury językowej miałam okazję zaobserwować mnóstwo technik stosowanych przez angielskich nauczycieli, jak również przećwiczyć ich stosowanie w praktyce. Chciałabym zaprezentować główne punkty moich umiejętności pedagogicznych, które miałam okazję ulepszyć w trakcie projektu.
Przygotowywanie materiałów dydaktycznych
Ważnym elementem mojej asystentury językowej było przygotowanie materiałów dydaktycznych a następnie dostosowanie moich lekcji do poziomu grup oraz umiejętności poszczególnych uczniów (niekiedy koniecznym było zapewnienie dodatkowych materiałów dla zdolniejszej młodzieży). Podczas studiów otrzymałam kompleksowe wykształcenie pedagogiczne, dzięki czemu od początku zdawałam sobie sprawę, że aby zainteresować młodzież w grupie wiekowej 12-16 lat, moje lekcje muszą być dynamiczne i interesujące. Dzięki świetnemu wyposażeniu klas w sprzęt multimedialny mogłam przeprowadzać lekcje w interaktywny sposób. W oparciu o zainteresowania uczniów przygotowywałam gry i quizy, które znacznie umiliły im proces uczenia się nowego języka.
Użycie projektorów umożliwiło mi pokazanie uczniom wielu zdjęć, krótkich nagrań video, jak również puszczanie muzyki oraz przeprowadzanie wielu gier językowych. W trakcie ośmiu miesięcy mojej asystentury miałam szansę rozwinąć moje umiejętności obsługi wielu programów komputerowych, takich jak Power Point 2007, Microsoft Excel, Microsoft Word 2007, Microsoft Publisher oraz programów do obróbki zdjęć, jak na przykład Paint.net czy Adobe Photoshop. Poza tym, zauważyłam, że dzięki stałej pracy on-line, znacznie polepszył się standard mojej obsługi Internetu oraz szybkość wyszukiwania cennych i wiarygodnych informacji z przeróżnych źródeł. Jestem przekonana, że zalety te okażą się istotne w mojej dalszej karierze zawodowej, jako że umiejętność wydajnej pracy z komputerem jest w obecnych czasach niezbędna.
Balans pomiędzy celami nauczania (content & attitude goals)
Jak wspomniałam wcześniej, moim zadaniem w Etone College było nauczanie zaledwie podstaw języka polskiego, tak więc starałam się, aby moje lekcje były przyjemne i zabawne, aby uczniowie odbierali je jako formę nagrody. Każda lekcja językowa ma dwa rodzaje zadań – content & attitude goals. Content goals to różne aspekty wiedzy, które uczniowie wynoszą z zajęć. Attitude goals, z drugiej strony, mają na celu kreowanie pozytywnego nastawienia do nauki języka obcego i zachęcenie uczniów do dalszego poznawania danego języka w przyszłości. W moich lekcjach postanowiłam osiągnąć balans pomiędzy tymi dwoma celami nauczania, wykorzystując do tego wszystkie znane mi sposoby. Często też sięgałam do fachowej literatury metodycznej, z której czerpałam inspiracje do dalszego wzbogacania zarówno mojej wiedzy teoretycznej, jak i praktycznej.
Techniki wykorzystywane na zajęciach
Na każdej lekcji starałam się wprowadzać gry i zabawy językowe, wykorzystywać ruch (Total Physical Response activities), zmysły uczniów (Multisensory Activities – na przykład wykorzystanie zmysłu dotyku przy temacie o zwierzętach, poprzez zabawę w odgadywanie polskich nazw zwierzątek, które uczniowie trzymali w dłoniach) oraz chwalić wysiłek, a nie poprawność wypowiedzi. Jako, że niektórzy uczniowie mieli wiele problemów z polskimi głoskami, zadbałam o to, aby nie zniechęcić ich przez ciągłe poprawianie wymowy trudnych słów. Zarówno dyskusja na forum klasy, jak i dialog, information gap activity, czy też zwykły drill okazywały się dobrymi pomysłami, jeżeli techniki dobierane przeze mnie były dostosowane do danej grupy i odpowiednio urozmaicone. Zawsze gorąco wierzyłam, że ćwiczenia wprowadzane na zajęciach powinny dać uczniom okazję do wykazania się, sprawdzenia swoich umiejętności oraz eksperymentowania. Jestem przekonana, że jest to możliwe na wszystkich lekcjach, a w szczególności na zajęciach językowych. Można, bowiem wprowadzić zarówno materiał językowy jak i kulturowy, angażując uczniów na każdym etapie nauczania, zachowując w pamięci słowa Benjamina Franklina: „Tell me and I will forget, Show me and I might remember, Involve me and I will understand!”
Poza tym, starałam się własną postawą zapewnić uczniom miły czas na moich lekcjach i wytworzyć więź okazując im moje zainteresowanie i zrozumienie. Usiłowałam zbliżyć ich do Polski także poprzez pokazanie albumów z moimi prywatnymi zdjęciami. Uczniowie, widząc mój dom i rodzinę, szkołę oraz okolicę, w której mieszkam w Polsce, zadawali mnóstwo pytań i dzielili się swoimi wrażeniami i opiniami. Jestem przekonana, że bardzo trafnym pomysłem było dostarczenie uczniom wielu materiałów z mojego kraju pochodzenia, takich jak czasopisma, mapy, pocztówki, zdjęcia, płyty z muzyką i filmy. Co więcej, materiały te okazały się bardzo przydatne przy tworzeniu plakatów oraz plansz wykorzystywanych przeze mnie podczas lekcji.
Radzenie sobie z problemami i dostosowanie lekcji do potrzeb uczniów
Moja Asystentura Językowa dostarczyła mi również doświadczeń związanych z radzeniem sobie z problemami wychowawczymi w grupach o niższym poziomie językowym (Bottom Sets). Miałam okazję spotkać się z nagannym zachowaniem niektórych uczniów i zaobserwować jak radzą sobie z tymi problemami nauczyciele w angielskiej szkole. Jestem więc przekonana, że również te doświadczenia wzbogaciły mnie jako przyszłego nauczyciela (według zasady „co cię nie zabije to cię wzmocni”). Ponadto, zawsze próbowałam dostosować moje lekcje do potrzeb uczniów, nawet, jeśli pod koniec okazało się, że nie pokrywały się one zupełnie z moim pierwotnym planem zajęć. Improwizacja, wszakże, czasami była najlepszym wyjściem, a pomysły, które spontanicznie przychodziły do głowy zarówno mnie jak i uczniom, stanowiły świetny dodatek do naszych lekcji.
Wykorzystanie różnorodnych sposobów interakcji między uczniami
Dzięki wcześniejszej obserwacji zajęć prowadzonych przez angielskich nauczycieli zauważyłam, że urozmaicanie zajęć i wykorzystywanie różnorodnych sposobów interakcji między uczniami jest bardzo istotne w procesie nauczania. Dlatego też, podczas moich lekcji uczniowie mieli okazję pracować indywidualnie, jak również w parach czy małych grupach. Gry językowe starałam się organizować w taki sposób, aby obejmowały całą klasę (dziewczynki kontra chłopcy), ale czasami współzawodnictwo w parach również wywoływało wiele emocji. Ważną częścią moich lekcji były również dialogi oraz wypowiedzi poszczególnych uczniów przed całą klasą.
POZNANIE ANGIELSKIEGO SYSTEMU EDUKACJI
Asystentura Językowa Comeniusa dała mi szansę zapoznania się z Systemem Edukacji i sposobami nauczania w angielskiej placówce oświatowej. Ponadto, maiłam możliwość zaobserwowania egzaminów GCSE i porównania ich z odpowiadającymi im w Polsce egzaminami po ukończeniu gimnazjum. Mogłam samodzielnie porównać i ocenić rozwiązania zastosowane w angielskich szkołach oraz docenić polskie standardy nauczania. Dzięki tym doświadczeniom, zetknęłam się z wieloma wartościowymi pomysłami, które chciałabym wykorzystać również w przyszłości w polskiej szkole. Część z nich chciałabym zaprezentować poniżej.
C-board
Jednym z elementów, który mógłby okazać się bardzo pomocny w naszych polskich klasach jest c-board, czyli tablica, na której umieszczane są nazwiska uczniów, którzy zachowują się nieodpowiednio na lekcji. Pierwszy etap (C1) stanowi tylko ostrzeżenie i jeżeli uczeń poprawi się, nauczyciel nie wyciąga wobec niego żadnych konsekwencji. Kolejnymi etapami są C2, C3, oraz C4, które niosą już za sobą poważne konsekwencje, takie jak: telefon do rodziców, detention – kara pozostania po lekcjach, a nawet zawieszenie w prawach ucznia.
Report
Powszechnym sposobem na niesfornych uczniów w angielskiej szkole jest również report, czyli wyznaczenie uczniowi trzech celów, którym musi sprostać na każdej lekcji. Po zajęciach nauczyciel zaznacza, czy dany uczeń zdołał wykonać powierzone mu zadanie i – co ważne – uczeń jest oceniany tylko z tych trzech założeń. Jeżeli mu się powiedzie, często jest nagradzany listem pochwalnym lub pozytywnym telefonem do rodziców. Takie działanie motywuje nawet najbardziej oporne jednostki do poprawy swojego zachowania.
Registering
Powszechnym sposobem na niesfornych uczniów w angielskiej szkole jest również report, czyli wyznaczenie uczniowi trzech celów, którym musi sprostać na każdej lekcji. Po zajęciach nauczyciel zaznacza, czy dany uczeń zdołał wykonać powierzone mu zadanie i – co ważne – uczeń jest oceniany tylko z tych trzech założeń. Jeżeli mu się powiedzie, często jest nagradzany listem pochwalnym lub pozytywnym telefonem do rodziców. Takie działanie motywuje nawet najbardziej oporne jednostki do poprawy swojego zachowania.
Ciągłe motywowanie uczniów
Innym ciekawym pomysłem jest pozostawienie trudnych uczniów na przerwie na kilka minut i uświadomienie im, w cztery oczy a nie na forum klasy, że ich zachowanie rujnuje lekcję nauczycielowi, w którą ten niejednokrotnie włożył wiele wysiłku. Tego typu motivational talk ma za zadanie pokazać uczniowi, że to nie on jest problemem i nauczyciel nie żywi do niego niechęci. To jego zachowanie zakłócające pracę reszcie klasy stanowi przeszkodę, którą należy pokonać.
Mundurki szkolne
Niewątpliwym plusem w angielskich szkołach jest również, z mojego punktu widzenia, obowiązek noszenia mundurków szkolnych i zakaz stosowania makijażu, czy też noszenia biżuterii. Dzięki temu uczniowie nie prowadzą między sobą zawodów typu „kto ubierze bardziej wystrzałową spódniczkę”. Kilka razy w semestrze wprowadzany jest Non-uniform Day, kiedy to zarówno uczniowie, jak i nauczyciele mają okazję założyć bardziej swobodne ubrania. Jest on stosowany w ramach nagrody i może być odebrany w razie nieodpowiedniego zachowania (stosując collective responsibility), co uczy młodzież odpowiedzialności zbiorowej.
Wyposażenie szkoły
Kolejnym aspektem, który sprawił, że moja praca w angielskiej szkole tak bardzo różniła się od polskiej rzeczywistości był fakt, że wyposażenie tamtejszych pracowni znacznie przewyższa polskie standardy. Dało mi to możliwość wykazania się w pracy z wieloma materiałami. Oczywiście największym wyzwaniem były Interactive Whiteboards, ale moje zajęcia nie ograniczyły się tylko do prezentacji przygotowywanych w programie PowerPoint 2007. Starałam się zawrzeć w moich lekcjach elementy polskiej muzyki, pracę z flagami, wycinki z filmów oraz zdjęcia. Praca ze słabszymi grupami wymagała ode mnie kreatywności i częstego wykorzystania zmysłu dotyku, a dzięki dobremu wyposażeniu szkoły w potrzebne materiały mogłam zorganizować ćwiczenia związane z wycinaniem przeróżnych obrazków, malowaniem, zdobieniem oraz tworzeniem plakatów.
Kreatywne podejście do nauczania
Zauważyłam też dużą różnicę pomiędzy podejściem polskiego i angielskiego systemu edukacji do kreatywności uczniów i muszę przyznać, że nauczyciele w Wielkiej Brytanii dużo bardziej cenią innowacyjne podejście do tematu i realizowanie przeróżnych pomysłów i projektów. Według Polskiego systemu edukacji, wciąż nieproduktywne zapamiętywanie informacji przeważa tworzenie własnych konceptów. Angielska szkoła natomiast, stawia nacisk na pełne wykorzystanie potencjału uczniów i ich kreatywności. Obawiam się, że aby tego dokonać w polskiej szkole, potrzeba wiele wysiłku i zmiany nastawienia nauczycieli, co do celów procesu edukacji. W obecnych czasach nie potrzeba nam więcej kopiowania do zeszytów pustych słów, które następnie zapamiętamy, aby zaliczyć test. Zamiast tego, musimy aktywnie wprowadzać do polskiego systemu edukacji nauczanie myślenia. Nasi uczniowie muszą umieć dyskutować na wszystkie tematy poruszane na lekcjach, muszą mieć prawo poddać w wątpliwość słowa wyczytane w grubych księgach i poprosić o wytłumaczenie. Polscy uczniowie nie mogą obawiać się zadawać pytań, a nawet kwestionowania słów innych ludzi, ponieważ właśnie dzięki temu posiądą wiedzę, która zapewni im przyszłość. Ponieważ przyszłość w obecnym świecie zależy od bycia pomysłowym, kreatywnym i pewnym siebie. W zbyt wielu polskich szkołach dziecko wciąż czuje się zdominowane, nie ma odwagi podnieść ręki z obawy, że zostanie wyśmiane lub nawet woli nie odzywać się zupełnie, ze strachu przed ciągła krytyką. Moje pytanie brzmi: jak w takiej szkole ukształtujemy naród, który sięga do gwiazd i eksploruje niewiadome. Nie zapominajmy, że kiedyś wiele nietrafnych stwierdzeń było przyjęte za pewnik aż do momentu, gdy ktoś odważył się podważyć stare prawa. Pięćset lat temu wielu wybitnych naukowców wierzyło, że Ziemia jest w centrum wszechświata i krytykowało każdego, kto sprzeciwił się tej prawdzie. Aż do momentu, gdy Mikołaj Kopernik otworzył im oczy. Nie pozwólmy, aby nowatorskie pomysły były niszczone w zarodku tylko dlatego, że nie mieszczą się w przestarzałych standardach. Oczywiście, przyswojenie informacji i posiadanie gruntownej wiedzy ogólnej jest niezbędne do bycia niezależnym pewnym siebie obywatelem, który kształtuje swoje opinie w sposób konsekwentny, lecz rozważny. Ale kreatywności zabitej w młodym człowieku raz, już nigdy nie odzyskamy. W trakcie studiów licencjackich przeprowadziłam szeroką analizę tego zagadnienia, jako że temat mojej pracy brzmiał “Level of anxiety in communication” i obejmował wpływ stresu czy lęków na wszelkiego rodzaju wypowiedzi uczniów w środowisku klasowym. Dlatego też wierzę, że bezstresowa edukacja jest najlepszym sposobem, aby w pełni wykorzystać potencjał uczniów. Pamiętajmy, że nasz świat rozwija się niezwykle szybko, dynamicznie i nieprzewidywalnie. Najwyższy czas, aby człowiek (a także polska szkoła) nauczył się rozwijać razem z nim.
ZETKNIĘCIE Z KULTURĄ ORAZ INTEGRACJA ZE SPOŁECZEŃSTWEM LOKALNYM
Oprócz aktywnych zajęć w szkole, miałam również wiele okazji, aby zapoznać się z życiem codziennym Anglików, z miastem, w którym zamieszkałam oraz społecznością lokalną. Sądzę, że te przeżycia są równie istotne, jak doświadczenia zawodowe zdobyte w szkole.
Poznanie historii miasta
Już w czasie pierwszych tygodni zwiedziłam okręg Nuneaton and Bedworth, jak również Coventry, Birmingham i Leicester, oraz poznałam historię tych miast. Okazało się, że Nuneaton to miasto rodzinne znanej angielskiej pisarki George Eliot, a historia tego miasteczka – zwłaszcza z okresu Drugiej Wojny Światowej – jest bardzo ciekawa i stanowi nić łączącą Anglików z Polakami (m.in. poprzez tragiczne przeżycia bombardowań, których zaznał również nasz naród).
Sunday dinners
Także członkowie grona pedagogicznego (a w szczególności dyrekcja oraz wydział językowy) okazali się bardzo pomocni w poznaniu zwyczajów i kultury angielskiej. Dzięki wielu zaproszeniom na niedzielne obiady i weekendowe spotkania miałam okazję zobaczyć standardy życia w Anglii, skosztować tradycyjnych potraw (traditional Sunday Roast) oraz poznać gościnność i uprzejmość Anglików względem obcokrajowców. Była to również świetna okazja dla mnie, aby sprawdzić u źródła, w jaki sposób różne pokolenia rodowitych Anglików reagują na przystąpienie ich kraju do wspólnoty Unii Europejskiej oraz jakie są ich poglądy na rosnącą ilość imigrantów z biedniejszych krajów Europejskich, Afrykańskich, czy Azjatyckich. Ku mojemu zadowoleniu, większość moich rozmówców potępiła wszelkie objawy niechęci oraz zachowania rasistowskie i wyraziła pogląd, że wielokulturowość umocni ich kraj, zapewni wzrost gospodarczy i stabilność na arenie międzynarodowej.
Artykuł do biuletynu szkolnego
Jednym z kroków, jakie podjęłam, aby nauczyciele i uczniowie Etone mogli poznać mnie nieco bliżej było napisanie artykułu do szkolnego biuletynu, w którym to przedstawiłam moje plany, co do asystentury i zachęcałam wszystkich zainteresowanych, zarówno uczniów jak i nauczycieli do skontaktowania się ze mną.
Spotkanie nauczycieli przed świętami bożonarodzeniowymi oraz świąteczny obiad z rodziną dyrektora szkoły
Miałam ponadto możliwość uczestniczyć w corocznym spotkaniu nauczycieli organizowanym przed Bożonarodzeniową przerwą świąteczną. Był to bankiet, na którym miałam okazję poznać członków grona pedagogicznego z nieco innej strony. Mogliśmy usiąść przy lampce wina i porozmawiać spokojnie (bez świadomości, że zaraz zadzwoni dzwonek na kolejną lekcję) o tematach niezwiązanych z życiem szkolnym. Miałam okazję zatańczyć do najbardziej znanych angielskich przebojów i porównać sferę angielskiego życia towarzyskiego z moimi doświadczeniami z Polski. Zostałam również zaproszona przez dyrektora szkoły na nieco bardziej formalne przyjęcie bożonarodzeniowe w gronie jego rodziny i najbliższych znajomych, co również wspominam bardzo ciepło.
Zajęcia kulinarne w szkole katolickiej
Aby nieco zapełnić moje samotne wieczory, zapisałam się również na zajęcia kulinarne, prowadzone przez profesjonalnego szefa kuchni w katolickiej szkole St. Thomas More w Nuneaton. Dzięki temu doświadczeniu poznałam tajniki kuchni angielskiej i nauczyłam się gotować niektóre tradycyjne angielskie potrawy, jak na przykład cottage pie. Spotkania te stanowiły świetny sposób na poznanie nowych ludzi, dawały okazję do dyskusji na temat różnic kulturowych, dzielenia się spostrzeżeniami odnośnie zwyczajów oraz charakterystycznych produktów, jak również umożliwiły mi znaczne rozszerzenie mojego słownictwa.
Podróże po Wielkiej Brytanii i zapoznanie się z kulturą kraju
Szczególnie miło wspominam również podróże po Wielkiej Brytanii i zapoznanie się z kulturą kraju poprzez wyjścia do kina, galerii sztuki, muzeum, teatru lub nawet baru z angielskimi znajomymi. Dzięki spotkaniu integracyjnemu w Edynburgu, miałam okazję zobaczyć Szkocję, poznać kulturę i język Szkotów oraz przekonać się o ich odmienności i dumie, którą czerpią z własnego pochodzenia. Miałam też okazję zapoznać się z wieloma asystentami programu Comenius z innych krajów, wymienić się przeżyciami i pomysłami odnośnie prowadzonych zajęć i zawrzeć nowe znajomości.
Ważnym przeżyciem było dla mnie również zwiedzenie Londynu, którego zobaczenie uważałam za priorytet. Udało mi się również pojechać do Stratford-Upon-Avon, rodzinnego miasta Williama Szekspira, gdzie miałam okazję wejść do domu, w którym żył ten sławny poeta i dotknąć przedmiotów, których używał. Było to niezapomniane przeżycie dla mnie, jako studentki anglistyki, która w czasie studiów miała okazję dogłębnie zaznajomić się z biografią oraz twórczością tego wybitnego pisarza.
Polish communities – problemy z integracją
Kolejnym ważnym wydarzeniem, związanym z moim kontaktem ze społeczeństwem lokalnym, było odnalezienie Polonii w moim okręgu. Okazało się, że miasta Coventry i Birmingham mają bardzo duże wspólnoty polskich obywateli. Odszukałam więc polski kościół w Coventry, gdzie miałam okazję porozmawiać z moimi rodakami.
Nawet w moim miasteczku Nuneaton udało mi się odnaleźć polskie sklepy i małą wspólnotę Polaków. Zawiązałam również kontakt z polskimi asystentami językowymi oraz dyrektorem katolickiej szkoły, gdzie wielu uczniów ma polskie korzenie, lub niedawno przeniosła się z rodzinami do Anglii. Sądzę, że należy utrzymywać polskie tradycje i kulturę w takich szkołach, ponieważ pozwolą one na przetrwanie tożsamości narodowej w tych młodych ludziach oraz będą one stanowiły wspaniałe urozmaicenie dla pozostałych uczniów. Alarmującą wiadomością był jednak fakt, że wielu uczniów jest wciąż bardzo negatywnie nastawiona do Polaków i, bazując głównie na stereotypach, dręczy ich i obraża ich pochodzenie. Wierzę, że językowi asystenci stanowią świetną formę walki z takimi zachowaniami, ale jest ich stanowczo za mało, aby sami zmienili nastawienie całego społeczeństwa. Może się to udać tylko, jeżeli zostaną wsparci przez konsekwentne działania pozostałych nauczycieli, poczynając już od najmłodszych uczniów.
WPŁYW ASYSTENTURY NA KOMPETENCJE JĘZYKOWE I UMIEJĘTNOŚCI PEDAGOGICZNE
Patrząc obiektywnie na cały okres trwania mojej Asystentury Comeniusa, widzę mnóstwo zalet związanych z tym projektem. Największą korzyścią dla mnie jest niewątpliwie zdobycie doświadczenia zawodowego, tak cennego w dzisiejszych czasach. Jestem przekonana, że zapoznanie z systemem edukacji i sposobami nauczania w Wielkiej Brytanii pomoże mi być lepszym pedagogiem w przyszłości. Wiele z pomysłów wprowadzonych w Anglii można przecież praktycznie wykorzystać również w naszym kraju. Niezwykle istotnym elementem było również poznanie nowych technik nauczania i efektywnego radzenia sobie z problemami wychowawczymi. Możliwość oceny pozytywnych i negatywnych cech Brytyjskiego systemu edukacji „z pierwszej ręki” – z pozycji osoby uczącej w danym otoczeniu – dała mi wiele doświadczenia.
Kolejnym walorem wyjazdu jest bez wątpienia poprawa moich umiejętności językowych, wzbogacenie słownictwa i płynności mówienia. Jestem przekonana, że marzeniem każdego filologa jest przede wszystkim zdobycie pewności siebie w używaniu języka. Po ośmiu miesiącach pracy z angielskimi dziećmi i używania języka angielskiego, jako głównego języka w prowadzeniu zajęć, mogę z dumą przyznać, że taką pewność siebie zdobyłam. Asystentura Comeniusa dała mi możliwość wykorzystania własnej kreatywności i pomysłów w przeprowadzaniu zajęć. Dla młodego nauczyciela taka samodzielność jest niezwykle ważna, ponieważ pozwala odkryć własne słabe i mocne strony oraz odnaleźć satysfakcję z pracy i wkładanego w nią wysiłku. Dużym walorem tego wyjazdu było ponadto zetknięcie się z różnorodnością kultur i tradycji (jako że Wielka Brytania stanowi kraj wielokulturowy) i zmierzenie się z wyzwaniami, które ta odmienność ze sobą przynosi. Przekonałam się, że nauka tolerancji, akceptacji drugiego człowieka, otwartości na różnice kulturowe i szacunku dla tych różnic stanowi priorytetową kwestię i powinna być poruszana na każdym przedmiocie szkolnym, już od najmłodszych lat. Wierzę, że angielski system edukacji ma wiele do zaoferowania i Polska mogłaby skorzystać, jeżeli część z tych pomysłów zostałaby wprowadzona w naszych szkołach. Wielką zaletą studiowania w Anglii jest również popularność wymian studenckich i praktyk zawodowych za granicą. Większość z asystentów językowych, których poznałam miała za sobą, co najmniej kilkumiesięczny wyjazd do kraju, którego język studiowali. Uważam, że takie wyjazdy są niezbędne i powinny być organizowane na znacznie szerszą skalę również w Polsce. Co więcej, jestem przekonana, że referencje, jakie otrzymałam po odbyciu asystentury przyczynią się do podwyższenia moich kwalifikacji zawodowych oraz będą miały istotne znaczenie podczas poszukiwania zatrudnienia oraz w mojej późniejszej karierze, jako nauczyciela języka angielskiego. Wierzę, że ten olbrzymi zasób wiadomości, jakie zgromadziłam w czasie ostatnich ośmiu miesięcy wpłynie bardzo pozytywnie na podwyższenie standardu nauczania w polskiej szkole.
SUKCESY OSIĄGNIĘTE W ODNIESIENIU DO:
a) nauczania języka ojczystego
W trakcie Programu Asystentury Comeniusa udało mi się nauczyć wiele aspektów języka polskiego. Moi uczniowie ze szkoły Etone okazali się bardzo zaangażowani i z łatwością pojęli podstawy mojego języka. Niektórzy mieli szansę zastosować swoje umiejętności również w praktyce, ponieważ ich sąsiedzi lub znajomi pochodzą z Polski. Wielu uczniów wyraziło też chęć kontynuowania nauki języka polskiego w przyszłości.
b) zapoznania z kulturą Polaków
Asystentura Językowa dała mi możliwość przybliżenia Anglikom kultury mojego narodu i ukazania piękna Polski w interesujący sposób. Wierzę, że wszystkie moje zajęcia pokazujące przeróżne aspekty polskiej historii, geografii, tradycyjnej kuchni, produktów, obyczajów i obrzędów sprawiły, że Polska stała się dla nich lepiej znana i bliższa ich sercu. Dowodem na to była chęć wielu uczniów do odwiedzenia naszego kraju w przyszłości. Moim celem było głównie pokonanie stereotypowych poglądów i ukazania prawdziwego piękna Polski, i bez wątpienia udało mi się tego dokonać.
c) metod i praktyk nauczania
Jestem przekonana, że nie tylko uczniowie, ale również nauczyciele skorzystali z zajęć prowadzonych przeze mnie w szkole Etone. Asystentura dała mi możliwość sprawdzenia się w roli pedagoga i wykorzystania własnej kreatywności i pomysłów w procesie nauczania. Często eksperymentowałam wykorzystując nietypowe materiały lub innowacyjne techniki, które miałam okazję wyczytać w angielskich czasopismach, takich jak: Secondary Teachers, Learning World, ELT Spectrum lub na stronach internetowych, jak na przykład: www.mflresources.org.uk, www.ocr.org.uk, www.tes.co.uk, www.teachernet.gov.uk. Wielu nauczycieli obserwowało moje lekcję i chwaliło moje postępy, a nawet stwierdziło że stanowię dla nich prawdziwą inspirację.
WPŁYW NA SPOŁECZNOŚĆ LOKALNĄ
Jako, że pracowałam z polskimi dziećmi w szkole Alderman Smith oraz kontaktowałam się ze społecznością Polaków w moim okręgu, wierzę że wywarłam olbrzymi wpływ na poprawienie stosunków miedzy polską imigracją oraz Anglikami. Ponadto, zawsze starałam się promować moją ojczyznę wśród Anglików i dostarczać im informacji dotyczących wielu różnych aspektów mojej kultury. Nieustannie usiłowałam walczyć z rasizmem oraz brakiem tolerancji i wierzę, że moja obecność w Nuneaton wpłynęła pozytywnie na tutejszą społeczność lokalną.
REALIZACJA OSOBISTYCH CELÓW
Wyjeżdżając na Asystenturę Językową Comeniusa założyłam sobie wykonanie nie tylko formalnych celów projektu, czyli nauczania języka polskiego oraz kultury polskiej, ale również zrealizowanie celów, które pomogą mi w przyszłej karierze zawodowej. Do tych właśnie celów należało wzbogacenie mojego języka oraz zdobycie cennego doświadczenia zawodowego. Szkoła Etone umożliwiła mi nie tylko świetną realizacje wszystkich moich założeń, ale również ułatwiła mi integrację z Anglikami, zdobycie wiedzy spoza zakresu nauczania oraz poznania angielskiej kultury i tradycji. Jestem bardzo zadowolona z pobytu w Wielkiej Brytanii i wierzę, że wykonałam założenia projektu najlepiej jak to było możliwe. Ponadto uważam, że wszelkie projekty wchodzące w zakres programu Doskonalenia Zawodowego Nauczycieli są bardzo potrzebne i zawsze starałam się promować wszelkie działania z zakresu dokształcania i informować znajomych studentów oraz nauczycieli o możliwościach jakie daje Narodowa Agencja. Sądzę, że należy szczególnie promować wyjazdy zagraniczne, ponieważ dają one przyszłym pedagogom mnóstwo cennego doświadczenia.


Super relacja ;) Dzięki
Super relacja ;) Dzięki wielkie!
Czy mogę zapytać Cię o kilka rzeczy związanych z comeniusem w Anglii? Proszę, daj mi jakiś namiar na siebie. Moje gg: 833514